To wydaje się dziwne, że tak mało mówi się o  chorobie, która dotyka tyle osób. Półpasiec nie jest znaną chorobą, choć wywoływany jest przez ten sam wirus, który wywołuje „popularną” ospę wietrzną. To zadziwiające, że nie wszyscy, którzy chorowali na ospę wietrzną, zdają sobie sprawę, że w przyszłości mogą zachorować na półpaśca.

Warto jednak uświadamiać ludzi pod tym względem. Dobrze, jeśli nauczymy się rozpoznawać objawy tej choroby. Jest to o tyle istotne, że półpasiec może wywołać wiele powikłań. Na szczęście im szybciej trafimy do lekarza i dostaniemy leki przeciw wirusowi – tym skuteczniejsze będzie leczenia, a ryzyko powikłań zmniejszymy.

To, jakimi powikłaniami grozi półpasiec, zależy od tego z jaką jego postacią mamy do czynienia. Najczęściej z powikłaniami mamy do czynienia w przypadku półpaśca ocznego oraz usznego. W przypadku tego pierwszego istnieje ryzyko pogorszenia się wzroku. Może bowiem dojść do zapalenia rogówki lub błony oka. Uszkodzone mogą także zostać mięśnie poruszające gałką oczną. Natomiast półpasiec uszny może wywołać częściową utratę słuchu poprzez porażanie nerwu słuchowego.

Równie częstym powikłaniem przy półpaścu (bez względu na jego rodzaj) jest utrzymywanie się nerwobólów. Bóle takie mogą utrzymywać się przez kilka lat po wyleczeniu półpaśca. Takie powikłania dotykają najczęściej osób starszych. Jeśli tak się dzieje – zalecane jest leczenie neurologiczne, choć nie zawsze przynosi ono stuprocentową skuteczność.

Unknown source

 

Leave a reply

 

Your email address will not be published.