Poszukując swojego „miejsca na ziemi” próbowałem swoich sił w różnych branżach. Biorąc pod uwagę fakt, że ukończyłem szkołę gastronomiczną swoją karierę zawodową rozpocząłem od pracy w kuchni. Niestety niezwykle szybko okazało się, że to niewypał. Absolutnie nie nadawałem się do tej pracy. I nie chodzi jedynie o to, że nie miałem smaku. Choć to też stanowiło istotny problem. Najgorsze było to, że w kuchni zachowywałem się jak słoń w składzie porcelany. Za co się nie wziąłem kończyło się jakąś tragedią. A to coś spaliłem, a to stłukłem naczynia… Cały czas coś. Kiedy pewnego dnia przez własną nieuwagę niemal straciłem palce lewej dłoni, postanowiłem zmienić zawód.

I wtedy z pomocą przyszedł do mnie mój dość bliski znajomy, który prowadzi własne biuro nieruchomości. Potrzebował kogoś w rodzaju asystenta i uznał, że do tej roli jestem stworzony. Może w innych okolicznościach poczułbym się urażony, ale akurat w tym momencie potrzebowałem zmiany. I to już.

Nie zastanawiając się długo podpisałem umowę i pełen motywacji wszedłem do świata nieruchomości. Dzisiaj z całą stanowczością mogę powiedzieć, że to była najlepsza decyzja w moim życiu. W tej branży czułem się jak ryba w wodzie, a nie słoń. Niezwykle szybko nauczyłem się terminologii i technik sprzedaży. I w mgnieniu oka z asystenta awansowałem na pośrednika nieruchomości.

Początkowo pod swoją pieczą miałem jedynie mieszkania na sprzedaż, a z czasem prowadziłem już negocjacje dotyczące wszelkich innych nieruchomości. I muszę przyznać, że byłem całkiem dobrym pośrednikiem.

Po dwóch latach pracy zdecydowałem się otworzyć własną firmę. Oprócz mieszkań oferuję biura do wynajęcia. Na brak klientów nie mogę narzekać. Wprowadzenie do oferty biur na wynajem było kolejnym strzałem w dziesiątkę. Aktualnie powierzchnie biurowe stanowią aż połowę wszystkich ofert, które posiadam. A co najlepsze są one finansowo dużo korzystniejsze od apartamentów, dzięki czemu mogę rozwijać firmę.

Chciałbym zaapelować do wszystkich, którzy boją się zmian, o to żeby jednak spróbowali. Czasem jedna decyzja może odmienić wasze życie o 180 stopni. Naprawdę warto próbować i spełniać swoje marzenia. Jeszcze dwa lata temu męczyłem się w zawodzie kucharza, a dzisiaj moje biuro nieruchomości jest jednym z najlepszych w okolicy. A ja? Ja czuję się spełniony.

Wpis powstał przy współpracy z Modehpolmo.pl

Unknown source

 

Dodaj komentarz