Afery związane z przedsiębiorstwami finansowymi wybuchają co pewien czas. Pojawia się wtedy wielkie oburzenie i oskarżenia wszystkich wokoło. Tylko dlaczego Polacy oburzają się dopiero po fakcie? Dlaczego wcześniej nie sprawdzają komu powierzają swoje oszczędności?

W naszym kraju każdy marzy o szybkim wzbogaceniu się, ale nie zawsze w mądry i przemyślany sposób. Świetnym przykładem naiwności wielu osób jest ostatnia afera Amber Gold, którą można porównać do wielkiego bagna, które wciągnęło najpierw miliony złotych, a następnie dziesiątki ludzi, nawiasem mówiąc ilość uwikłanych w tę aferę osób z dnia na dzień rośnie. Tylko czy to było konieczne?

Cały problem polega na tym, że wielu z nas marzy o szybkim i łatwym zarobku, a przy tym chyba za bardzo ufa wszystkim instytucjom „bankowym”. Dla szarego człowieka nie ma zbytniej różnicy między bankami i para bankami. Obie te instytucje dają pożyczki, w obu można założyć lokaty, a nawet obie podobnie się prezentują. Wchodząc do biura widać ślicznie uśmiechnięte, miłe panie i przystojnych panów, którzy chcą we wszystkim pomóc. Na piersiach identyfikator, elegancka odzież firmowa, biuro ekskluzywnie urządzone. Po czym więc poznać, że coś jest nie tak?

I w tym miejscu pojawia się bardzo ważny element jakim jest świadomość konsumencka, której niestety wielu z nas po prostu brak. Nie ma kto nauczyć nas ochrony swoich dóbr, w tym pieniędzy. Nie ma kto powiedzieć, że zanim zdecydujemy się wybrać przedsiębiorstwo, któremu powierzymy oszczędności swojego życia warto sprawdzić wykaz firm znajdujący się na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego. Skoro nie ma chętnych do udzielania takich informacji, skąd zwykły Kowalski czy Nowak ma to wiedzieć?

Może zatem to dobrze, że co pewien czas mamy kolejną finansową aferę, bo dzięki temu Polacy dowiadują się jak można sprawdzić czy z bankiem, ubezpieczalnią czy inną instytucją operującą naszymi pieniędzmi jest wszystko w porządku. Szkoda tylko, że aby jeden się czegoś nauczył wielu innych musi wiele stracić.

Unknown source

 

Leave a reply

 

Your email address will not be published.